marta195 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2002

I znowu nie dawałam notek przez dłuższy czas… Eh… W sobotę byłam w Krakowie na uroczystości wręczenia Pani Rowling Orderu Uśmiechu :). Niestety nie mogła przyjechać, bo pracuje nad V tomem HP i jest w ciąży :). Ale dostałam książkę, której jestm współautorem: „Kochamy Harry’ego Pottera”. Jak chcecie coś więcej się o tym dowiedzieć to klik TUTAJ. Tam będzie news z 27.10.

Teraz w domu i zaraz święto zmarłych i wolne 3 dni :D. Ale fajnie :D. W końcu się wyśpię.

Teraz trochę, co się działo w tym tygodniu. W poniedziałek razem z Olecią, Dosią i Aśką (& ja of cours :D) wyznałyśmy Krale miłość! Eh co to było za przeżycie :). Biedny chłopaczyna tak się podniecił, że aż zaczerwienił ;). Heh, lol! I tak wyznajemy mu tę miłość codziennie (…). Dziś się chyba moje kochanie obraziło na mnie ;). Bleh… co za ułomny człowiek. On naprawde chyba myśli, że ma powodzenie :D- lol lol lol lol !!! Ludu wody!!! Heh, z nim to mamy ubaw… Krzyczę przez klasę „Krała kocham cię!”, a ten się głupi uśmiecha ;). Eh… No coment.

Ogłaszam uroczyście, iż w mej klasie w 1szej ławce od drzwi utworzyło się koło różańcowe (…). Tak moi drodzy. Godziny przyjęć- od poniedziałku do piątku, 8:01 do godziny 15:25. Pan prof. R. Łopina & pan prof. P. Szerloch zapraszają! Naprawdę warto! Modlitwa jest odmawiana po łacinie (…).

To była reklama a teraz krótki komentarz do niej… Dwa qjony z mojej klasy, na przerwie modliły się po łacinie… Bez komentarza… Muszę być kulturalna i nauczyć się tolerancji dla inteligentnych inaczej… Nie będę tego komentować z uwagi iż prof. P. poczęstował mnie dziś ciasteczkiem i muszę być dla niego dziś miła (heh ;D), ale jutro obiecuję, że skomentuje to :).

Co jeszcze się działo? Oddali sprawdziany z ubiegłego tygodnia z fizy i polskiego. Nie jest najgorzej :).

Dziś miałyśmy wf na siłowni :D. Jasio kazał nam przebrać buty z wf na zwykłe bo mamy 10 metrów po dworze na sale… Ja ćwiczę na wfie w tych samych co przychodzę do szkoły, bo za dużo mi halówki zajmują :P. Ale powiedział, że nie będzie wpuszczał w tych samych butach… To musiałam cuś wymyślić. Zamieniłam się na te 10 metrów butami z Magdą (bo ona nie ćwiczy) :P. Ale musiałam przecież nieść też byty na zmianę… Ale, że ich nie miałam to do worka wsadziłam dwa piórniki :P. I w ten sposób, szłam z „butami” w worku tak jak reszta dziewczyn ;). A swoje własne obuwie ubrałam zaraz przed siłownią :). W ten sposób ćwiczyłam sobie na jakiś dziwnych przyrządach. Pobiłam rekord mojej klasy w podnoszeniu sztangi :). Podniosłam 23 x 22 kg :D. Ale ze mnie kulturysta :D. Bleh :).

Po angielskim

Brak komentarzy

Już jedna note dzisiaj dałam, a mnie wzięło na druga :P. Siedzę sobie w pokoiku przy blaszaku… Ale zaraz idem spać :D. Na anglum było fajnie. Oleci@ się pod kible miejskie spóźniła (normalka…). Ale i tak kupiłam to co chciałam. Na angielskim tak jak sądziłam było nie do zniesienia ;). Żartuje :). Leciały muzyczki do ćwiczeń. Eh… one są zabójcze :D. Podpisałam się Kubie na nowiutkim piórniczku :).
A po drodze na angielski razem z Olecką miałyśmy fazę… Olka wzięła parasol, bo tata jej powiedział, że leje (było mokro na chodniku…). Tak więc od parku, aż po szkołę, szłyśmy z otwartym parasolem ;P. Śpiewałyśmy deszczową piosenkę, a ludzie patrzyli się jakby nie wiedzieli ze godzinę temu padał deszcz… Co za świat?! Ale no cóż :P. Doszłyśmy na zajęcia i jakoś przesiedziałyśmy te 60 minut. Później powrót. Niestety Olecia zabroniła mi otwierać parasola ;(. Poszliśmy do domków, a teraz się uczyłam na sprawdzian z fizy, a z techniki zgubiłam notatki (bo jeszcze zeszytu nie mam :P). Nauczę się na przerwie ;).

Długo nic tutaj nie pisałam, ale z deczka mi się nie chciało :P. Dużo się działo i połowy nie pamiętam… Jutro mam prace z fizy z ruchu prostoliniowego. Bleh! I jeszcze bardzo przyjemna lekcja: WDŻR :D. Ehhh… Ostatnio to była dopiero upojna lekcja ^^. Oglądaliśmy piękną bajeczkę na poziomie lat 5-ciu pt.: „skąd jestem”. Polewka była niezła. Siedziałam z Do$ą A$ką i resztą mej kofanej klasy w sali wizualnej i oglądałyśmy piękną bajeczkę i uczyłyśmy się jak się robi dzieci… I pomyśleć, że myślałam, że dzieci przynosi bocian… Eh, musze się dokształcać. Dosia oczywiście nie mogła opuścić szczegółu przy najważniejszym fragmencie filmu „Martu$ ja Cię kofam!”:).
Ostnio Kosiara Fryz znowu sobie fryza postawił :D. Heh, skąd się głupi robią, a raczej jak się ich robi? Nie wiesz?! Zapytaj Kosiarę Fryz! Jest on piękny inaczej! Jutro wszystkie cztery (Do$a, Oleci@ A$ka i ja) wyślemy powszechnemu obiektowi zainteresowania wśród kobiet, sesemska o treści „Kocham Cię! Ciągle o tobie myślę! Chcę z tobą chodzić! Nie mogę o tobie zapomnieć!” Eh, ale będzie się pocieszał =). Se pomyśli ze ma powodzenie =D!!! Buhaha! Ale będzie jazda :D.
Ogólnie to już nic nie pamiętam co się ostatnio działo ;(. Musze iść do pamięciologa :P.
Dzisiaj: Miałam sprawdzian z polaja prowadzony przez kofaną panią „EŁ”… Bez komentarza. Wszyscy tak ją kofają, że w I B wysmarowali jej krzesło klejem napluli itd. :P. My musimy coś lepszego wymyślić :D. Budaprenem :D:D:D. Jutro mam sprawdzian z techniki z rzutów z panem „K”. Ludzie! On już dawno powinien wnuki bawić a nie jeszcze dzieci w szkole męczy! Uczył Księcia mamę, ciotkę, tatę… Ludzie! Emerytura się kłania dla tego pana… Dziś przed gegrą siedziałam na umięśnionych kolankach Dosi i ta mi mówiła o sesemeskach od Owsianego, a Michu$ stwierdził, że lesbijki jesteśmy :D. Heh- nowość =P. To jeszcze zaczęłyśmy sobie czule miłość wyznawać =D.
Buuu! Zaraz muszem pomykać na angielski =(. Umówiłam się z Olecią pod kiblami miejskimi (…). Moje ulubione miejsce do spotkań =D. Jeshcze idziemy na rynek poszlajac się przed lekcją. A potem na angla =D. Znowu będzie polewka z Klubu$a =). Te kull muzyczki do ćwiczeń. A potem po ciemkiemu do domecku =(. Wrócim sobie z Olecią i Kubu$em =D. Dobra idę coś pożreć, iż czuję pustkę w mych jelitach…

Właśnie przyszłam do domu po koceniu… Najpierw musieliśmy wypić tłuste mleko: 3.5 %, bleh! Później wysmarowali nas jakimiś starymi fluidami i kemami zmieszanymi nie wiadomo z czym, rozpuścili włosy i wysmarowali je jakimś żelem. Jedna osoba czochrała włosy a druga pryskała na to lakierem do włosów… Było to oficjalne kocenie (…). Aha… i jeszcze mieliśmy napisane na czole kot.

Później kazali wyjść na przed szkołę. Tam mięliśmy mieć odcięte ogonki i mięliśmy składać jakąś kretyńską przysięgę. Pt: „Wy druga klasa jesteście naszymi panami”. Wszystko co było przekręcaliśmy i chcieli nas jeszcze kocić, ale nauczycielka nie pozwoliła :P. Jak już sobie tak staliśmy, to na mej czaszce a bliżej mówiąc na skroni wylądowało piękne śmierdzące jajko, rzucone z drugiego piętra… Włosy w jaju… Myślałam, że się porzygam.

Już jestem w domu. Mam umyte włosy i cała już jestem czysta, ale nadal czuję jajka! Już nigdy nie będę ich jeść. A co do drugiej klasy to nie było tak źle ;). Chcieli mnie podwójnie kocić, ale wychowawczyni zabroniła ;). Lecz na dowiedzenia dostałam informację, że będę jeszcze kocona indywidualnie… Heh :P. Zobaczymy… Aha… przy oku rośnie mi piękny fioletowy siniec… Dziękuję temu kto to zrobił!

Sorry, że ta notka taka beznadziejną, ale nie mam weny i głowa mnie boli…

Tak długo nic nie pisałam… Nie miałam czasu, bo się uczyć karzą ;(. Bleh. Mamy przeczytać „Krzyżaków”. Samym sukcesem jest to że już zaczęłam ;) (jestem na siódmej stronie :D, ale ze szczegółem, że książka zaczyna się od piątej :P). Polecam! To bardzo skuteczna kołysanka… Raz przeczytasz, a później wystarczy że sobie o niej przypomnisz to już śpisz. To była rada dla tych co mają problemy z zasypianiem. To na prawdę skutkuje! Ja już od wczoraj takich problemów nie mam :D.

A teraz coś innego. Nie mam komu pisać smsów, bo qmplom się karty pokończyły, a Agata pisze smsy ok. 24-1 a wtedy już śpię. Mam 98 osób w książce i nie wiem do kogo napisać… Bleh, ale mam problemy :P.

Jutro mamy kocenie w szkole. Eh, ciekawe czy nie zmieniły im się upodobania i nadal chcą mnie podwójnie kocic ;). Później o 17.30 mamy dyskotekę :D. To nie będzie to samo co na obozie, ale… Kto wie może być ciekawie (pozdro dla Upiorki, Dośki i Aśki, wiecie o co chodzi ;)). Tak więc jutro będzie ciekawy dzionek. Jeszcze są biegi. Miałam iść, ponieważ mam 3ci czas w szkole, ale mam kontuzje kolana i lekarz mi zabronił ;(.

To chyba na razie tyle. Zapomniałam sporo co się działo, ale spróbuję teraz poprawić grafikę (choć trochę) i częściej dawać notki :). Ciekawe czy się uda…

Na koniec pozdrowienia dla: Upiorki, Dosi, Aśki, Agtaki kofanej, i kilku kolegów z klasy: Księcunia, Jaźwy, Camila i zgromadzenia pwn! :D W szkole podziękujecie ;).


  • RSS