marta195 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2003

hej, tu Lotos, Marta prosila mnie, abym Was poinformowala, ze matka jej zabrala modem do odwolania, wiec notek od niej sie nie spodziewajcie. Mam jednak nadzieje, ze serce martusiowej mamusi szybko zmieknie i Martus znow bedzie sie laczyc z netem.
Pozdrawiam

Dziś był pierwszy dzień po feriach. Jakoś zawcześnie wstałam i byłam pierwsza w klasie =P. Zaraz przyszedł Paweł, potem Aśka, więc sobie obgadaliśmy ferie. Aśka wyjrzała Olcię jak szła i czekałyśmy na nią, ale ja nie wyrobiłam i już na korytarzu rzuciłam jej się na szyję =D. Nie widziałam jej aż 2 tygodnie =(. 1sza była historia. Siedziałam z Jaźwą, ale ogólnie lekcja nudna jak zawsze. Potem usiadła do mnie Magdzia. Do powrotu Morelci będę z nią siedzieć. Na fizyce poszliśmy do sali informatycznej na internet, bo nikt książek nie wziął =D. Laliśmy ze świetnej strony www.kurde.pl =D. Polecam gorąco (dzięki Agata =DD). Potem były 2 niemce z Niemcem. Jak czegoś nie rozumieliśmy to na migi, hyhy =P. Facet niezłe karpie puszcza więc nie było najgorzej, bo się ciągle śmiałyśmy z Olcią i Aśką. Pomiędzy szwbami przyszedł do nas do szkoły Łysy. Qmpel z obozu sportowego 2002. Wziął czapkę grzybka (taką czerwoną). Powiedziałam że jeszcze tylko biało-czerwony krawacik i będzie Lepper. To wziął biało czerwony szalik od kogoś z plecaka i ku naszym oczom ukazał się Andrzej L =D. Razem z Olcią wracałyśmy dziś do domq okrężną drogą. Dzionek oka i jakoś szybko miną. Byle do weekendu, a potem tylko: do lata do lata =DD.

Jest 22. Te notkę pewnie dam później, albo jutro. Jest u mnie Marta i dziś mamy nockę u mnie =D. 2 słoiczki Nutelly & duże wyrko =D. Robimy piżamowe kino z moim monitorem w roli głównej =). Poszłam dziś do niej z książką do niemca i zamiarem, że będę się uczyć.. Książka okazała się niepotrzebną atrapą.. Ale i tak moje słownictwo z niemca się powiększyło =D. Siedzimy u Marty w salonie razem z jej tatą. Właśnie ją męczyłam, żeby poszła ze mną na pocztę wysłać listy i się przejść. Usłyszałam: „wapistisch” (z niemca- spierdalaj..). Jej tata pyta: „co to znaczy”, „tato, to odmiana krzesła jadalnego w Niemczech .” =D
Kończę, bo Marta wzywa =). Das ende =).

Aqapark

3 komentarzy

Dzisiaj byłam w aqaparku w Gryfinie. Spotkałam kilku znajomych, ale pod koniec już sama se łaziłam po ślizgawach, bo wszyscy musieli iść :/. Siedziałam 15 minut w saunie, a jak wyszłam to myślałam, że się wyjebie na zakręcie =P. Poskakałam se trochę do wody z my sis na głębokim basenie. Przy jednej ślizgawie był jakiś jebnięty ratownik.. Razem z Ewką (jechałyśmy na sobie =P) wleciałyśmy na jakiegoś faceta, bo idiota jechał z zawrotną prędkością (…), a ratownik kazał mi iść na bok i coś zaczął pieprzyć, że jedziemy jak święte krowy itp. Hyhy (kto tu był święta krowa??) =D. Na koniec siedziałam se na solance i zjechałam ślizgawą. Generalnie było ok., ale brakowało mi moich ludzi żeby poszaleć.

Wczoraj była w Carrefourze. Rano mama mówi, że jedzie z Ewką (moja sis) do Szczecina. Nic lepszego nie miałam do roboty więc pojechałam z nimi. Najpierw Ewka z mamą były u lekarza (na uczulenie). Nie chciałam tam siedzieć bo waniało potem i byłam samochodzie. Potem poszłyśmy na podbój sklepów. W Dyscobolu widziałam świetne narty i snowboardy. Aż mi się ryczeć chciało przez to, że nie mogę jechać w tym roku na narty =(. Kręgosłup i kolana dalej bolą i chyba nie zamierzają przestać.. Przeceny już się skończyły, więc żadnych ciuchów nie kupiłam =P. Przeceny sezonowe rlz =D!! Mama stwierdziła, że jest dzień dobroci dla potworów: poszłyśmy na pizze, potem na lody i jeszcze gazetkę kupiła. W „Świecie Książki” załatwiłam już prezent dla Pawła na urodzinki (jakaś książka). Widziałam m.in. książki „Woris Dear” i „Kwiat pustyni”. Dostanę jak tata przyjedzie (kasa kasa =D). Jak wróciłam do domu ok. 19 to poszłam do Marty. Robiłam z nią i jej starszą sis faworki =). Tak po za tym to nic się ciekawego nie dzieje. Mama latała dzisiaj przez 3 godziny z nowymi meblami po całym salonie, a i tak zostały tak jak były pierwotnie. Ano i mój kochany żółwik się obudził (wiosna idzie =D). Śpioch jeden spał od listopada =). Teraz się obudził i przychodzi do mnie żebym go głaskała (cholera ja mam psa czy żółwia??!!).

mis44.gif

walentynki się zbliżają, a ja mam dla Was misia =D!!

Właśnie wróciłam ze Szczecina. Byłam z Aśką w kinie na Władcy Pierścieni. Siedziałyśmy w ostatnim rzędzie na samym środku =D. Rezerwowałam miejsca =P. Do samego Delfina (kino), zawiozła nas moja mama, ale w drugą stronę autobus.. Pożarłyśmy wszystko (chrupki, draże =D, batoniki, wafelki i wodę 0.5 l) przez pierwszą godzinę filmu (trwał 3 godziny i 15 min, z czego te 15 minut to reklamy..). Film świetny!! Polecam =D!! Potem polazłyśmy na puste żarcie do McDonalda. Drogo tam jak cholera.. Aśka mi powiedziała, ze 21. lutego w szczecinie będzie koncert Pei =D. Pogadam z mamą ale już słyszę jej odpowiedz „Tak możesz. Za dwa lata”.. Poszłybyśmy z jej qmplami, ale jej mama też nie puści =/. Czemu ja mam dopiero 14 alt =/ ??!!

Siedział u Marty i stwierdziłyśmy, że jest trochę nudno.. Miałyśmy iść do videoteki po American Pie 2. Poszłyśmy, ale do sklepu po jakieś gazety, a film zostawiłyśmy na sobotę. „Ty kup Twista, a ja POPCORN”. Przewertowałam POPCORN i zamieniłyśmy się. Marta: „ty.. kiedyś coś pisałaś o Potterze i hamburgerach nie??”, „no.. i co dalej??”, „no bo tutaj jest jakiś artykuł od Marty co ma 13 lat” (teraz mam 14), „pokaż!!”. Hyh =P. Fajnie =D. Pamiętam, że jak pisałam ten artykuł na www.hp.elisa.pl to wysłałam też do redakcji POPCORNU. I teraz w lutowym numerze umieścili =D. Miło. Ale wqrzyło mnie to, że mocno skrócili mój list i wyszedł trochę inny sens, ale jest fajnie =). Od czegoś trzeba zacząć =P.

Dziś byłam na naszym startym szczecińskim lodogryfie =D. Z 5 lat nie jeździłam na łyżwach, ale okazało się, że nie zapomniałam =D. Pomykałam, że fest =). Jakiś ziomóś, który jeździł tym tempem co ja (szyyybko), w pewnym momencie zaczął się ze mną w berka bawić i najeżdżać na mnie. Hyh, jakiś wapniak- a z 17 lat miał =P. Było świetnie (jedyne ale: dziki stan wypożyczonych łyżew). Muszę sprzęt kupić i będzie gutek =D. Po tej półtorej godziny byłam bardziej zmęczona niż po nartach. Zaliczyłam tylko 2wie gleby (jedna na mój bidny tyłecek =P, a druga na kolana) =D!! Jak wróciłam do domu to się wykąpałam i pożarłam coś. Teraz siedzę, przed kompem i się nudzę.. A idę zadzwonić do Olci, bo pojechała bo babki.

Dziś spotkałam się z moją bardzo dobrą qmpleą z podstawówki Karolcią =D. Nie widziałyśmy się ze sto lat, a wszystko przez szkołę. Ona bardzo późno wraca z lochów, a ja podobnie. No nic. Najpierw poszłyśmy na saneczki razem z jej siostrą Asią (jest odwilż, ale trudno =P). Pojeździłyśmy sobie i trochę mokre przyszłyśmy we dwie do mnie na chatę (free =)). Pożarłyśmy wszystko słodkie, które się ostało w domu i przegadałyśmy kilka godzin. Trzeba było nadrobić zaległości =). Szkoda mi tylko, że zmieniłyśmy szkoły i nie mamy już takiego dobrego kontaktu jak w podstawówce. Jeszcze muszę się z Anką umówić, bo z nią też kupę czasu nigdzie nie byłyśmy i jeszcze kilka osób. Nareszcie ferie to będzie czas na starych znajomych =). Nareszcie =D.


  • RSS