marta195 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2004

a wiec dzisiaj nad ranem z kasia, madzia i kamą zawitalysmy w tak zwalnej wsi większej (czyt. szczecin). było to o jakże nie ludzkiej poże bo o 7:08 autobus (gdyz na pierwszy marta sie spoznila a byl on o 6:48 =P). w autobusie jak to w autobusie- wystarczy jeden nie swierzy osobnik i odur niesaowity a tak tez bylo. ale my 4 kobiety jakos przezylysmy. z placu rodla od razu do swiata ksiazki (ja i kama) lub do smyka (kaska i madzia). tam zalapalysmy sie z kamą na kawałek pizzy za frajer bo rozdawali i zakladki =D. w plecaku mialam 3 ksiazki ktore w sumie wazyly 3.6 kg. potem do galaxy. tam byłyśmy o 8:30. O 9:00 dopiero otwierali drugi poziom. potem na mcsniadanko i w regały =D. łaziłysmy 3.5 godziny. w efekcie zakupem byly tylko moje spodnie =P. ale trzeba pamietac oczywiscie o wydatkach w mcdonaldzie =>. byla superowa sielankowa atmoswer, podsycana swiadomoscia ze zaczynaja sie ferie. po galaxy jeszcze do mekki (czyt. empik). tam zwiedzanie i zakup tzw. katarzyny ka pseudonik kasik w postaci magazynu kawai i nestweeka (nie wiem jak to sie pisze) o studiach za granicą (ktorego wertowalysmy w drodze powrotnej na wieś mniejszą). nogi pod koniec nieco odwamiały mi posłuszeństwa, ale warto było, bo dzien swietny =D. przed 15 w domu, chwila nad ksiązką a potem pare godzin snu który miał wynagrodzic te barbażyńską pore o której wstałam. a jutro tez pielgrzymka do wsi wiekszej z okazji wypadu klasowego na lodogry =D. relacja wkrotce.

a wiec zdalam ten pierdolony egzamin do niemiec. bylam na 12 miejscu =D. bardzo sie ciesze, a jednoczesnie nie =/. ja nie chce nowej klasy!! chyba jutro bede ryczec noo. zycze wam takiej klasy jaka mialam w tej szkole. nie bedzie tylu osob. nie chce =/. w niedziele jedziemy na lodogryf. od 14.02 bede w IIGNc =/.

bylam dzisiaj w molochu zwanym centrum handlowym galaxy. nabylam spodnie i bluzke =D. bluzka z atlantika, jedne spodnie z reserveda a drugie z… 5 10 15 =D. no co… w koncu mam 15 =P. szczegol ze moja o 4 lata mlodsza siostra kupila takie same tylko ze inny kolor (wielkolud). jak ja kocham przeceny sezonowe. za pol ceny dobre ciuchy i drugie tyle kasy zostaje =] (zawsze bylam oszczedna). zjadlam jakis obiad, konwersowalam z marta, gralam na pianie (az 15 min =D) i w ten oto sposob przelecial caly dzien.

zycie plynie nastepujaco: od pon do pt.: wstaje, do szkoly, na zajecia pozalekcyjne, do domu, obiad, godzina snu, troche netu lub ksiazki, ucze sie, spac- i tak w kolko. dobrze ze sa jeszcze weekendy ;).

to bylo tak realne i zarazem tak odelegle. ale dlaczego w snie? nie chcialam sie obudzic. wiedzialam ze jak otworze oczy to znow bede miec tylko rzeczywistosc. sny sa tak realne i tak odlegle. chce juz tamte jutro.

juz po egzaminie. ale nie wypowiadam sie na ten temat puki nie dostane wynikow. byle do 30. sytcznia…

Ich habe schon prufunge Duschfall. Ich lerne und lerne und lerne und ich bin weiter dumm wie ich war. Also lerne ich zu wenig?! Aber ich möchte diese Prüfung bestehen und so muss sein =P. Ob ich bestehe? Ich hoffe… Ja, ich HOFFE… Eff… Herr Rertig hat gesagt: „koncentrirowac”. Ich probiere so machen, aber das ich schwer. Jetzt gehe ich schlafen =P. Das ist gut… Ja… Ein Schlaf. In meiner Kopf ist nur Haos.

Kasia, wir sind zusammen mit diese Denken =P.

2004

7 komentarzy

Wrocilam z nart =D. Najezdzilam sie jak nigdy chyba. Kontuzja z kolanem wrucila ale trudno. Jak ja kocham narty!! Ta predkosc, snieg, osadzajacy sie lud na wlosach i na calym ubraniu, wiatr bijący w twarz, lzy lecace z oczu pod siłą wiatru nawet jesli mam gogle. Eh… Zalujcie jesli nie prubowaliscie. To jest wspaniale =D. A pozniej te błogie zmeczenie. Teraz 2004. Kolejny rok zmagan sie z soba, osiagania celow i porazek. 2003 podsumowuje jako jeden z lepszych. Jaki bedzie 2004? Mam nadzieje ze lepszy.


  • RSS