marta195 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2004

wolnosc…

9 komentarzy

… na dwa dni, nastepnie homonto na plecy i znow szkola. puki co odpoczywam. plany na weekend- wyspac sie! pozatym gdzies wyjsc, moze basen, sporo pracy nad ksiazkami, a w niedziele na zamek (uroki posiadania siostry grajacej w orkiestrze)- koncert i moze male zakupy.

dzisiejszy dzien minal spokojnie. cala droge do szkoly spalam kolysana dzwiekami radia ulatniajacymi sie z dziorek z sufitu autokaru zwanymi glosnikami. nasz ukochany pan koppen (czy jak go sie pisze) zapowiedzial test z bio. faktycznie test zrobil. ale z chemi. cos tam wymyslilam ale na ocene powyzej 4 nie licze (polskie 3). pozatym dzien spoko. dosc wesolo, sporo smiechu. wieczorem z ola do lido na kawe mrozona. teraz siedze w fotelu, wącham nowo nabyte perfumy i ciesze sie z tego ze zaraz ide spac. spie do 12 ;).

adie

poeci…?

4 komentarzy

… to kłamcy.
ukazują świat uzywajac masy epitetow
skomplikowane związki stylistyczne, środki językowe
kręcą
chcąc opisać szczęście

przecież to takie proste…
poczuc szczescie…
zamknac czyjas dlon w swej dloni…

* nie odbierac doslownie

dzis pojechalam z rodzinka na cmentarz do szczecina. przerazajaca jest jego wielkosc. podobno ok 300-400 tys grobow. najwiekszy w europie drugi na swiecie. mieszane uczucia co do tego. tyle zyc, kazde inne, inaczej przebieglo, skonczylo sie tu na ziemi. co jest tym drugim kontynuowaniem zycia? a jakie bedzie moje? nie wiem czy chce o tym myslec. wole myslec o tym co jest teraz i bedzie w najblizszej przyszlosci. bo po co robic sobie nadzieje na cos co bedzie jesli moze sie nie spelnic? wtedy nastepuje nie mile rozczarowanie, a chyba pozytywniej jest sie milo rozczarowac. boje sie marzyc? boje sie zbytnio bujac w oblokach bo nie lubie potem cierpiec. zdrowe marzenie tak, ale nie nastawianie sie na cos. pozniej to moze mocno zabolec… ale czasem jest momemt w ktorym tracimy ten grunt pod nogami i marzenia wyrywaja sie z pod kontroli. wtedy bywa srednio przyjemnie. zyc dobrze, tyle co mozemy teraz zrobic.

poza tym bylam dzis w kinie na vinci. polecam! najlepszy polski film jaki kiedykolwiek ogladalam. mam jeszcze pare innych na plytkach pozyczonych do ogladniecia wiec jutrzejszy dzien uplynie mi na gapieniu sie w moinotor i wypadaloby sie tez troche pouczyc a moze pojsc na basen? stwierdzilam ze musze sobie przypomniec o ‚ukochanym’ repetytorium z gramatyki niemieckiego bo zaczelo sie kuzyc a moja gramatyka zamienila sie w umgangsprache. poza tym ostro wzielam sie za angielski. do matury musze go umiec perfekcyjnie wiec jeszcze 4 latka przede mna. dam rade (nie ma innego wyjscia ‚to juz postanowione!’).

wlasnie siedze w moim pokoju, zajadam szarlotke mojej mamy, slucham muzyki, a w powietrzy unosi sie zapach kadzidelka. zyc nie umierac. szkdoa ze ta sielanka sie juz pojutrze skonczy. chociaz… moze jestem pracocholikiem? jak mam za duzo wolnego to zle mi z tym. no chyba ze sa to wakacyjne wyjazdy, imprezy, badz spotkania z przyjaciolmi, ludzmi. czlowiek- homo sapiens, istota zyjaca w grupie.

ze spraw technicznych jak widac nowy layout. jak sie podoba? chcialam zeby byl bardziej kameralny a jednoczesnie cos w sobie mial. ale robie juz cos nowego wiec ten chyba dlugo nie pobedzie.


  • RSS