nic nie daje mi takie odprezenia, spokoju, relaxu jak muzyka. totez ostatnio po dostaniu discmana zgrywam wszelka ulubiona muzyke. ‚muzyka antybiotykiem duszy’. a co u mnie? u mnie dobrze, nawet bardzo dobrze. w szkole w sumie bez problemow. na polrocze wyjde jakos na 4.5 po polsku. mysle ze to b. dobrze jak na pierwsze polrocze w obcym jezyku. ale jeszcze sie zobaczy. zawsze moze byc gorzej. niedlugo probne egzaminy polskie, potem praktyki, ferie, facharbeit do oddania, 2 egzaminy polskie, 3 niemieckie. bynajmniej, nie chce mi sie tym zbytnio przejmowac. czas uplywa pozytywnie. poza szkola w weekend czasem jakas impreza, jakis pomysl na spedzenie czasu ze znajomymi. teraz swieta z rodzinka. potem sylwester ze znajomymi. i pamietajcie ze swieta to czas codow (czyt. kupilam buty zimowe na obcasie, glany maja konkurencje?).