to tak coby mi bloga nie skasowali, cos wiecej potem. zyje ;)
_____________________

To teraz cos wiecej ;). Pare dni temu sie zestarzalam o kolejny rok. Przede mna ostatnie 12 miesiecy przyslowiowego dziecinstwa. Ciekawe co ten rok przyniesie. No jak narazie to czeka mnie pracowity tydzien z fizyka, matma (o zgrozo!) i biologia w roli glownej.

Ale zacznijmy od swiat. No wiec byly sobie swieta swieta i po swietach. Nic nadzwyczajnego. Rodzinna atmosfera, duzo jedzenia prezenty i wielki leń. Potem byl sylwester a przed nim pamietna najkrotsza impreza na jakiej bylam (dokladnie 3 godziny i 20 minut). Co nie oznacza ze nie byla owocna (czego napewno nie pamietaja wszyscy) i najgorsza na jakiej bylam. Te oto ‚impreze’ mialam zamiar odbic sobie w sylwestrowa noc. Tam dobra zabawa w towarzystwie teraziejszych i ex wiezniow Locnknitz. Jako upamietnienie owego sylwestra wklejam zdjecie.

klo.jpg
‚zostalem zdradzony z miska’ przez niejakiego R. kolege kolezanki J.

A po wolnym do szkoly. Sprawdziany, testy, klausury i inne babole. W miedzy czasie wspomniane urodziny i mily wypad ze znajomymi do pubu z tej okazji. Od rodzicow dostalam boski beben rodem z Kongo, od przyjaciol kosmetyki, bielizne i piekna czarna owce z zezem.

beben.jpg

W miniony czwartek odbylismy z klasa jakze pedagogiczny wyjazd do tzw. miasta studenckiego Greifswald. Wychowawczyni porzegnala sie z nami na dworcu i powiedziala ze najpozniej mamy wsiasc w ktorys wieczorny pociag (robta co chceta). Tam dalam sie porwac pilnemu zyciu studenckiemu i trafilam az na 3/4 wykladu o polityce (na ktorym btw dowiedzialam sie ze w Polsce jest 49 wojewodztw, a glownymi partiami rzadzacymi sa PSL, SLD i KPN). Po czym skonsumowalam kebaba z towarzystwie niejakiego Brzydala i obserwujacego nas z za lady araba. Dzien spacerowania co owocuje do dzis bolacym biodrem.
W weekend odwiedzilam kino- opowiesci z narni. Szczeze odradzam. Gdyby nie te 13 zl i towarztstwo z ktorym mozna bylo sie posmiac to pewnie wyszlabym po pol godziny.